My worth is not determined by the price of my clothes

No cóż, zwykle jestem pragmatyczny, zorganizowany i zdeterminowany. W każdym razie osobom postronnym mogę się takim wydwać. Niestety w ten weekend dopadła mnie rozlazłość psycho-somatyczna a na dodatek również ta fizyczna. Wszystko sprowadza się do tego, że moja stopa (po namiętnym obcowaniu z rozpędzoną mini-koparką – tymczasową mieszkanką Krakowskiego) stała się raczej bezkształtna i według pewnej marginalnej gazetki niemieckiej przypomina wprost idealnie polski kartofel.

Nie przejmując się wypadkiem, dzielnie kuśtykałem by odebrać dywan z pralni wyprzedzany przez wszystkie sąsiadki (te wiekowe również) i sąsiadów. A niech się dziadek cieszy, że wyprzedza mnie z pomocą trzeciej nogi.

Już niedługo Święta, świadczy o tym nadmierna dawka Hłamu z “Last Christmas” na czele. Fuj.

Odpowiedzi: 2 do “My worth is not determined by the price of my clothes”


Dodaj komentarz